• Brak produktów w koszyku.

Od ponad 20 lat związana z marketingiem. Zapalona ogrodniczka (specjalność - pomidory), kocha książki i nowoczesne technologie. Ma męża, troje dzieci, jednego wnuka, psa i ostatnio kotka.

Zazdrość. Uuuuu, ciężki temat. Pierwsze skojarzenie: zielonooka piękność uwodząca mi męża! Potem pomyślałam o bratowej, która jeździ elektrycznym samochodem, a ja o takim marzę od dawna. Oj, zakłuło mnie pod sercem! Chyba żeby mnie dobić, zadzwoniła koleżanka i szczebiotała, na co wyda swoją świąteczną

Przyznam się państwu od razu: ten tekst zaczęłam pisać pod wpływem złości. A nawet wściekłości. Takiej zwykłej, codziennej, prostej. Jak to się zaczęło? Wróciłam z pracy, zaparkowałam, otwieram bagażnik. Oczywiście zakupy, które robiłam po drodze, beztrosko walają się w bagażniku.