• Brak produktów w koszyku.

Nie tylko Netflix

W dobie pandemii, gdy kina stoją  zamknięte, festiwale działają w trybie online, a największe hity trafiają na mały ekran z pominięciem dużego, streaming stał się wiodącą formą kontaktu z dziesiątą muzą.

Netflix, HBO Go, Amazon Prime – lista serwisów komercyjnych jest raczej powszechnie znana. Pytanie, co robić, gdy obejrzymy już wszystkie seriale i zatęsknimy za czymś bardziej ambitnym? Oto lista miejsc w sieci, gdzie warto wówczas zajrzeć:

MUBI – najbardziej hipsterski na świecie serwis z ambitnym repertuarem. Pomysł na platformę narodził się, gdy jej założyciel Efe Çakarel podczas pobytu w Tokio nie mógł obejrzeć online „Spragnionych miłości” (co jest o tyle zabawne, że to film z Hongkongu). Codziennie na platformę trafia jeden starannie wyselekcjonowany tytuł, natomiast najstarszy zostaje usunięty. Pełna wymiana repertuaru następuje po miesiącu. Nie ma tu żadnych seriali, za to często trafiają się białe kruki, których nigdzie indziej obejrzeć się nie da.

DAFilms – wspólna inicjatywa siedmiu kluczowych europejskich festiwali filmów…

Chcesz przeczytać cały artykuł?

Wspieraj NNO. Otrzymasz dostęp do tego i wszystkich artykułów z magazynu w wersji cyfrowej oraz wydanie papierowe.

Chcesz obejrzeć wykład bezpłatnie?

Dziennikarka