Napisanie wspomnienia o Tadeuszu Rolkem to onieśmielające zadanie. Przecież znałam tylko pewne aspekty jego osobowości; towarzyszyłam mu w pracy dopiero w ostatnich kilkunastu latach jego 96-letniego życia. Trudno powiedzieć, że zna się kogoś na wylot, na szczęście wspomnienia zebrane z różnych stron pomagają w zachowaniu trójwymiarowej pamięci o osobie, do czego chciałabym dołożyć swoją cegiełkę. […]
Artykuł znajduje się w magazynie:
Magazyn 12
Kup magazyn w wersji cyfrowej aby przeczytać artykuł
Masz dostęp do magazynu? Zaloguj się: