• Brak produktów w koszyku.

Niuanse uczuć zamienione na zera i jedynki

Czy można sobie wyobrazić ambicję i zazdrość w sztucznej inteligencji?

Kilka lat temu oglądałam reklamę firmy IBM promującą rozwiązanie z użyciem sztucznej inteligencji IBM Watson. Reklama pod nazwą „Radzenie sobie z ludźmi – grupa wsparcia dla botów” przedstawiała sesję terapii grupowej dla robotów. Ten krótki, niespełna dwuminutowy filmik to idealny wstęp do zastanowienia się nad etapem rozwoju sztucznej inteligencji w dziedzinie emocjonalnej. Czy sztuczna inteligencja odczuwa emocje? Czy ich w ogóle potrzebuje?

Emocje to reakcje ludzkiego ciała i umysłu na subiektywnie istotny impuls. Uczucia są źródłem informacji o tym, co jest dla nas ważne, korzystne, bezpieczne lub wręcz przeciwnie. Motywują nas do działania i są fundamentem w procesie budowania i utrzymywania relacji między ludźmi. Emocje czujemy nie tylko w głowie, ale też w ciele, poprzez ich fizyczne objawy. Wpływają na poznanie, percepcję, komunikację i są cichymi doradcami w procesach podejmowania decyzji. 

Inteligencja społeczna i emocjonalna przychodzi ludziom niemal automatycznie; na bodźce reagujemy instynktownie. Mimo że niektórzy z nas są bardziej spostrzegawczy niż inni, w większości możemy z łatwością interpretować emocje i uczucia otaczających nas osób. Podstawowy poziom inteligencji, z którym częściowo przychodzimy na świat, a później uczymy się w procesie wychowania i dorastania, mówi nam, jak zachowywać się w określonych sytuacjach. 

Sztuczna inteligencja to rozwiązania informatyczne, podobnie jak komputery, oprogramowanie tworzone przez naukowców, inżynierów, informatyków. Sztuczna inteligencja to zdolność do wykazywania ludzkich umiejętności, takich jak rozumowanie, uczenie się, planowanie i tworzenie przez maszyny (komputery, roboty, oprogramowanie). To rozwiązania cyfrowe, które rozumieją język naturalny człowieka, wyciągają wnioski, stawiają hipotezy, aby je udowodnić lub obalić. Sztuczna inteligencja uczy się, jest w stanie dostosować swoje działanie, analizując posiadane informacje. 

Czy zatem można nauczyć maszynę rozumienia emocji? I dlaczego to może być ważne?

Jako inżynier, informatyk, większość życia zawodowego (i nie tylko) spędzam, komunikując się z  wytworami techniki cyfrowej. Ale rok 2020 był rokiem szczególnym przede wszystkim w relacjach międzyludzkich. Wiele osób pracowało zdalnie ze swoich domów. Ja również spędzałam od marca 2020 r. wiele godzin dziennie na wirtualnych spotkaniach, które odbywają się za pośrednictwem platform do wideokonferencji, takich jak Zoom, Google Meet czy Microsoft Teams. Wiosenny lockdown był dla mnie takim momentem, kiedy nawet z najbliższymi czas spędzałam, komunikując się przez ekran komputera. Zdałam sobie wtedy sprawę, że spędzam więcej czasu na interakcji z wytworami techniki niż z jakimkolwiek innym człowiekiem. Komunikacja z bliskimi wypełniła się  emotikonami. Jednocześnie dużo trudniej było mi zrozumieć emocje i stan…

Chcesz przeczytać cały artykuł?

Wspieraj NNO. Otrzymasz dostęp do tego i wszystkich artykułów z magazynu w wersji cyfrowej oraz wydanie papierowe.

Chcesz obejrzeć wykład bezpłatnie?

Łączy świat technologii, innowacji biznesowych i psychologii. Jest światowym ekspertem w obszarze nowoczesnych technologii takich jak AI czy blockchain, z dużym doświadczeniem praktycznym. Obecnie zajmuje się obszarami takimi jak szeroko pojmowane cyberbezpieczeństwo, oraz prywatność danych. Wspiera start-upy i dojrzałe organizacje w budowaniu nowoczesnych i bezpiecznych rozwiązań. Wykłada na wyższych uczelniach w kraju m.in. Uniwersytet Jagielloński, SGH, Politechnika Warszawska, Wyższa Szkoła Informatyki Stosowanej i Zarządzania. Jest autorką wielu publikacji, patentów i współautorką 2 książek.